Standardowo większość smartfonów posiada jeden aparat główny, ale coraz częściej spotyka się modele z dwoma, trzema lub nawet więcej aparatami. Dodatkowe aparaty mogą służyć do różnych celów, takich jak zoom optyczny, szeroki kąt, zdjęcia makro, efekt bokeh czy rejestrowanie wideo w wysokiej rozdzielczości. Samsung Galaxy A9 Pierwsze wrażenia: poczwórne aparaty, ale niewiele więcej. Contents. Specyfikacja Samsunga Galaxy A9; Pierwsze wrażenia z Samsunga Galaxy A9 Realme 5 to doskonała obudowa z opływowymi bokami u krawędzi ekranu, to wszystko dopełniają plecki z pięknym wykończeniem i czterema aparatami. Swoje niezapomniane fotografie obejrzysz na dużym ekranie 6,5'' z matrycą IPS, od teraz piękne kolory będą zawsze przy Tobie. Xiaomi niedawno złożył nowy patent gdzie możesz podziwiać możliwe urządzenie składanie z czterema tylnymi kamerami. Wydaje się, że przyszły rynek smartfonów naznaczony jest składanymi urządzeniami, co podkreślają Samsung i Huawei. Samsung Galaxy A52 SM-A525 6/128GB Czarny. Historia cen - trend cenowy ? Smartfon Samsung 128 GB z ekranem 6,5 cala, wyświetlacz Super AMOLED. Aparat 64 Mpix, pamięć 6 GB RAM, bateria 4500mAh. Samsung Galaxy S23 Ultra ma konfigurację z czterema aparatami na tylna strona. Główny aparat to czujnik 200 MP, który ma również optyczną stabilizację obrazu. Jest wyposażony w obiektyw peryskopowy 10 MP i drugi teleobiektyw 10 MP. 9N6j. Kamery i duża bateria będą najważniejszymi cechami nowego taniego smartfona Samsunga, a oto czego można się spodziewać po Galaxy M12. W swoim nowym tanim smartfonie, Galaxy M12, Samsung kładzie nacisk na dwa czynniki, które często odstraszają osoby celujące w ten przedział telefonów. Różnica będzie cztery aparaty i duża bateria, o pojemności, która sprawi, że urządzenia z wyższej półki będą bledsze w porównaniu. Wiadomość o głównych cechach tego, co będzie Samsung Galaxy M12 pochodzi z sieci, poprzez wpis na profilu Twitter znanego tipstera Ishan Agarwal. Pełna lista specyfikacji technicznej pojawiła się od tego czasu na stronie 91mobiles, pozwalając nam przyjrzeć się bliżej nowemu modelowi oznaczonemu kodem SM-M127. Informacja wprowadza również możliwość pojawienia się na rynku wariantu SM-F127 zaraz obok Galaxy M12. Jednak plotki są sprzeczne, niektórzy twierdzą, że to tylko rebranding, podczas gdy inni mówią, że może to być samodzielny telefon. Samsung Galaxy M12, specyfikacja techniczna Informacje Agarwala mówią o urządzeniu z 6,5-calowym wyświetlaczem LCD, charakteryzującym się rozdzielczością HD+ oraz obudową aparatu Infinity-V. Wewnątrz jednak różnicę stanowić będzie procesor Exynos 850 wspierany przez pamięć RAM LPPDR4 w wersjach 3GB, 4GB i 6GB. Magazyn eMMC ma być również dostępny w wersjach 32GB, 64GB i 128GB z możliwością rozszerzenia poprzez wykorzystanie karty microSD w dedykowanym slocie. Jak wspomniano powyżej, to bateria jest tematem miasta: z 6,000mAh pojemności (nieco mniej niż 7,000mAh pojemności jego Galaxy M51 rodzeństwa przedstawiony na górze strony), to byłby jednym z największych baterii na rynku, zakładając plotki są potwierdzone. Samsung Galaxy M12, cztery aparaty dla taniego południowokoreańczyka To, wraz z baterią, powinno być drugim piórem w czapce tego taniego smartfona: mówimy o aparacie, który przy tej okazji robi wszystko, co w jego mocy, by zapewnić doskonałe wrażenia fotograficzne w porównaniu z konkurentami. Moduł quad-cam z 48-megapikselowym sensorem głównym może pojawić się na plecach Galaxy M12. Główny obiektyw uzupełnia 5M ultra szerokokątny obiektyw, 2MP sensor głębi i 2MP obiektyw makro. Przednia kamera, dedykowana do selfies, jak i wideorozmów, jest również bardzo zacna z 8MP sensorem obiektywu. Samsung Galaxy M12, inne funkcje Nie wyciekły żadne informacje na temat czytnika linii papilarnych, który mógłby być umieszczony albo z tyłu Samsunga Galaxy M12, albo z boku obudowy. Pewny jest natomiast system operacyjny, który będzie rządził urządzeniem: to Android, w wersji 11. Samsung Galaxy M12, cena i data premiery Informacja podana przez Agarwala niestety nie odnosi się do konkretnej daty premiery nowego smartfona od Samsunga. Jeśli chodzi o cenę, jedynym odniesieniem jest szacunek 91mobiles; strona mówi o 10 499 rupii, czyli nieco poniżej 120 euro za wersję dedykowaną rynkowi indyjskiemu. W każdym razie, pojawienie się Galaxy M12 w Google Play Console (panel kontrolny dla deweloperów aplikacji na Androida, gdzie mogą wprowadzić modele smartfonów kompatybilnych z ich aplikacjami), wraz z modelem SM-F127, sugeruje, że oficjalny debiut może nie być przecież tak odległy. Wyścig na liczbę sensorów trwa! Niedługo po wydaniu smartfona Galaxy A7 (2018) z trzema aparatami, Samsung wprowadza pierwszy na świecie telefon z Androidem z czterema sensorami! Czy to sposób na wyprzedzanie konkurencji w tych konkretnych działach bez wprowadzania flagowych produktów ze zbyt dużą częstotliwością? Tak to odbieram. Rywale z rynku elektroniki zwykle czekają na kolejną generację sprzętu, by wdrożyć najnowsze trendy, a przecież można to robić w modelach ze średniej półki, by potem chwalić się, że byliśmy tymi pierwszymi z takimi bajerami. Gdy przyjdzie czas na nowe generacje flagowych propozycji, będzie je można ewentualnie usprawnić o dopracowane podzespoły. Pamiętacie niedawne przecież czasy, gdy podwójna kamerka robiła ogromne wrażenie? Już wtedy wyczuwałem, że to kwestia czasu, by smartfonom tych modułów przybywało. Nie sądziłem jednak, że aż tak szybko dojdziemy do aż czterech sensorów, a przecież trzeba zauważyć, że Nokia pracuje nad odmianą „penta”, czyli z pięcioma aparatami, a Light nawet nad ośmioma!!! Wróćmy jednak na ziemię. Cztery kamerki to kosmos! Koreański gigant ustawił je podobnie jak w A7 w układzie liniowym (Lenovo wprowadzi poczwórny aparat w formacie :: – musiałem się wspomóc kropeczkami, by lepiej zobrazować układ). Każdy z nowych aparatów Samsunga Galaxy A9 będzie miał inne zadanie, a w ten sposób właściwości fotograficzne mobilnego urządzenia będą ciekawsze. Aż dziwne, że producent nie poszedł za ciosem i nie dostarczył dwóch kamerek do selfie (jest jedna 24-megapikselowe bo wtedy wszystkich byłoby sześć, a tak jest „tylko” pięć. Każdy sensor został opisany przez producenta i przedstawiono jego główne zadanie. Wśród czterech aparatów są obiektywy: główny 24MP AF, Telephoto z podwójnym zoomem optycznym 10MP AF, Ultra Wide z szerokim kątem 120°, 8MP, oraz Depth 5MP, do pomiarów głębi. No dobra, ale co da nam taki poczwórny układ skoro taki Pixel 3 ma jeden aparat, a potrafi software’owo (z AI) uzyskać mnóstwo efektów podobnych do tych z kilku wspierających się aparatów. Ma to ułatwić użytkowanie kamerek i przyspieszyć oraz poprawić osiągane wyniki przez wyodrębnienie części zadań w synchronizacji. Lepsza gotowość i więcej efektów przy aktywacji migawki w jednym czasie. Pomijając efekt „wow” działający na klientów (mam na myśli oczarowanie wyróżniającymi się cechami) i chęć bycia pierwszym producentem z czterema aparatami, użytkownicy dostaną do rąk rozbudowany tryb fotograficzny. Ci, którzy kierują się wyborem właściwości foto będą bardzo zainteresowani urządzeniem (ogólnie klasą telefonów skupiających się na kamerze). Quad-camera jest kierowana do generacji instagramerów, którzy potrzebują coraz lepszych narzędzi do aktualizacji swoich kanałów. Generalnie uzyskamy jednak te same efekty, które znajdujemy w high-endowych jednostkach: rozmywanie tła (bokeh), zbliżanie bez utraty jakości, pstrykanie panoramicznych ujęć (a przynajmniej takich w zakresie ludzkiego oka), czy wyraźnych zdjęć w wieczornych i nocnych kadrach. Bardzo możliwe, że po prostu tyle aparatów to przekazanie działań tradycyjnej optyce bez większej zabawy oprogramowaniem, jak robi to Google. Wyobraźmy sobie jednak co taki zestaw zrobi z pomocą naprawdę głębokich sztuczek Sztucznej Inteligencji. Samsung na pewno eksperymentuje z takimi rozwiązaniami i za pewien czas zobaczymy pewne tego efekty, np. przez ciekawe aktualizacje aplikacji kamerki. Taką mam przynajmniej nadzieję. Nie wolno jednak pominąć, że Android został przez Samsunga pod względem algorytmów AI uzupełniony. AI Scene Recognition będzie optymalizował ustawienia pod różne warunki, ale to robi już prawie każdy fotograficzny smartfon. Ja mam na myśli coś więcej dla Sztucznej Inteligencji, tj. nowe wykorzystanie aż czterech sensorów – niekoniecznie tylko do zdjęć. Podam jeszcze na koniec pozostałe parametry urządzenia. Galaxy A9 (2018) pracuje na chipsecie Exynos 7885 lub Snapdragon 660 zależnie od regionu sprzedaży. Ma 6 lub 8 GB RAM i 128 GB na dane. Ekran ma cala z 1080 x 2220 pikseli. Jest czytnik linii papilarnych i szybkie ładowanie dla 3800 mAh akumulatorka. Wyświetlacz jest bezramkowy, choć nie aż tak jak w najdroższych propozycjach producenta. Telefon wyceniono na ok. 725 dolarów, więc sporo. To zahaczanie o flagowce. Podoba mi się jednak, że Samsung daje klientom swobodę w doborze parametrów urządzeń przez szeroką ofertę. Chcesz super aparat fotograficzny w smartfonie? Interesujesz się konkretnie skrojonym Galaxy A7 lub A9. Chcesz do tego flagowca? Patrzysz na S9 lub Note 9. BTW: czy mi się zdaje, że obudowy mają mieniące się barwy? Czyżby podpatrzone u Huaweia? Zaliczam to oczywiście na plus, bo efekt końcowy jest udany (na wszelki wypadek jest też całkowicie czarna, stonowana opcja). Tak w ogóle to Huawei P20 Pro przestał być taki wyjątkowy ze swoimi trzema aparatami i to zaledwie po pół roku od premiery… Ach, ta konkurencja! Jak będzie oceniany aparat Galaxy A9? Poczekajmy na ranking DxO Mark Mobile. Szybki edit na koniec: najnowszy wniosek patentowy LG sugeruje pojawienie się smartfona a aż siedmioma camerami! Nie wiadomo jednak czy wszystkie po jednej stronie. źródło: Następny tani smartfon Samsunga nie będzie skąpił na fotografii i łączności, z czterema czujnikami i planowaną wersją 5G Galaxy A12 będzie nowym smartfonem Samsunga z technologią 5G i czterema aparatami. Samsung Galaxy A12 5G będzie wyposażony w technologię 5G i cztery aparaty, co potwierdzają pierwsze zdjęcia renderów, które wyciekły do sieci, a które ujawniają kilka ważnych informacji na temat cech i możliwości smartfona. Render Galaxy A12 5G wyciekł na stronę SlashLeaks; na pierwszy rzut oka widać pewne podobieństwa w konstrukcji z jednym z niedawno wprowadzonych modeli południowokoreańskiej firmy, Galaxy A42 5G, który zadebiutował dopiero we wrześniu ubiegłego roku. Kolejne podobieństwo, szczególnie jeśli chodzi o tył, jest z tym, co będzie w Galaxy M12. Zdjęcia udostępnione na Twitterze przez eksperta od plotek telefonicznych, stojącego za twitterowym kontem OnLeaks, Steve'a Hemmerstoffera, pokazują podobną konstrukcję, ale bez podwójnego tonu, który powinien charakteryzować przyszłego M12. Samsung Galaxy A12, cechy znane do tej pory Pierwsza ważna cecha nie pochodzi jednak z sieci, ale z uporczywych plotek o istnieniu dwóch różnych wersji Samsunga Galaxy A12. Różnica byłaby w technologii, z jedną wersją obsługującą 5G, a drugą 4G. Jak wspomniano powyżej, bardziej zaawansowany model nie tylko charakteryzowałby się szybszą łącznością, ale także dużą grupą aparatów, zwłaszcza jak na telefon budżetowy. Oprócz przedniego aparatu, który jest ustawiony w wyświetlaczu z wycięciem w kształcie łezki, model będzie miał również tylny moduł z czterema obiektywami i lampą błyskową LED. Istnieją inne przydatne funkcje, takie jak 32 GB lub 64 GB pamięci wewnętrznej, port USB typu C i gniazdo dla mini-jack 3,5 mm dla słuchawek przewodowych, a także mała kratka na dole, która ukrywa zintegrowany głośnik. Last but not least, na bocznej ramce Samsunga Galaxy A12 5G znajduje się czujnik linii papilarnych. Galaxy A12 4G, co wiadomo o jego mniejszym bracie Prawie niewiele wiadomo na temat Galaxy A12 5G, poza kilkoma szczegółami, kilka kolejnych informacji na temat jego mniejszego rodzeństwa podobno zostało już potwierdzonych przez kilka dobrych źródeł. Model, o którym mowa, pojawił się już na rosyjskiej stronie Samsunga, z kodem SM-A125F. Właściwości zgłoszone na stronie benchmarku Geekbench zaledwie w zeszłym tygodniu obejmują system operacyjny Android 10 z 3GB pamięci RAM, SoC MediaTek Helio P35 i pamięć wewnętrzną dostępną w dwóch rozmiarach: 32GB i 64GB. Dopełnieniem przeglądu jest wyświetlacz, z panelem LCD, jak w poprzedniej wersji Galaxy A11 i trzy soczewki z tyłu klastra. Samsung zaprasza na konferencję, która odbędzie się w przyszłym miesiącu. Wtedy poznamy też nowy produkt z rodziny Galaxy. Samsung promuje to wydarzenie hasłem „4x fun”. Czy to zapowiedź nowego smartfona z poczwórnym aparatem? A może doczekamy się prezentacji nowych telefonów Galaxy A? Przez dłuższy czas Samsung opierał się modzie na podwójne aparaty w smartfonach – przypominam, że nawet flagowe Galaxy S8 i Galaxy S8+ z 2017 roku go nie miały, że o tegorocznym Galaxy S9 nawet nie wspomnę. Zdaje się, że Samsung chyba zrozumiał, że takie asekuracyjne zachowanie było błędem, gdyż coraz częściej mówi się o potrójnym aparacie w Galaxy S10. Jednak to jeszcze nie wszystko, bowiem przeciek sprzed kilku tygodni mówił o smartfonie Galaxy z poczwórnym aparatem. Mogłoby się wydawać, że to tylko plotka, zwłaszcza że rozwiązanie to miałby otrzymać smartfon ze średniej półki, a nie flagowiec. Okazuje się, że takie urządzenie może się jednak pojawić i to już w przyszłym miesiącu! Samsung zapowiada nową premierę Na swojej stronie internetowej Samsung zaprosił na premierę nowego urządzenia Galaxy, które odbędzie się 11 października. Całe wydarzenie nosi nazwę A Galaxy Event, co dość jednoznacznie sugeruje, że mówimy o nowym telefonie/nowych telefonach Galaxy A. Bardziej intrygujące jest to, że Samsung promuje to wydarzenie hasłem „4x fun”, co możemy sobie przetłumaczyć jako „poczwórną zabawę”. To może być dowód na to, że za miesiąc poznamy pierwszy smarton Samsunga z poczwórnym aparatem, którym podobno ma być Galaxy A9 (2018). Hasło można też interpretować inaczej – aparat główny będzie potrójny, co dopiero w połączeniu z kamerką selfie da nam cztery aparaty. Jeszcze inna hipoteza mówi o połączeniu dwóch aparatów na tylnym panelu i dwóch na froncie. Która z tych opcji okaże się słuszna? Tego dowiemy się najpóźniej 11 października. Nowość dla średniaka? To strategia, nie szaleństwo Bez względu na to, jak to się skończy, to cztery aparaty w jednym smartfonie będą nowością w świecie Samsunga. Do tej pory telefony Galaxy oferowały maksymalnie trzy obiektywy. Pytanie tylko, dlaczego większa ilość aparatów trafi do średniaków? To owoc nowej strategii Samsunga, która zakłada położenie większego nacisku na wprowadzanie innowacji do smartfonów ze średniej półki. Do tej pory producent najważniejsze nowości umieszczał w swoich flagowcach, by potem przenosić je do tańszych urządzeń. Teraz kierunek ma być odwrócony, w związku z czym cztery aparaty znajdziemy najpierw w telefonach Galaxy A. Źródło: Samsung

samsung z czterema aparatami