Samospełniająca się przepowiednia. Masz z nią do czynienia, gdy nie idziesz po awans, mimo że Ci się należy. Więc go nie dostajesz, bo nie połączyłaś kropek, że to Twój interes, by się o niego ubiegać, a nie innych. Gdy jesteś przekonana, że na pewno pójdzie Ci źle w sądzie, na randce czy rozmowie kwalifikacyjnej.
Efekt jest taki, że z każdym kolejnym razem narzekanie przychodzi nam łatwiej. Według naukowców z Uniwersytetu Stanforda nadmiarowe marudzenie niszczy hipokamp, czyli część mózgu odpowiedzialną między innymi za inteligencję, pamięć i twórcze rozwiązywanie problemów – wymienia psycholog Tomasz Wojtoń. Ale to nie wszystko.
Dopiero co wróciłem z Katowic i od razu rzuciłem się na komputer, bo możliwość opowiedzenia o koncercie pozawala mi przeżyć go na powrót. W zasadzie nie ma nic złego w stwierdzeniu, że były to dwa koncerty, obydwa niebywale udane, a jeden lepszy od drugiego. W znanym na śląsku Megaclubie, 2 grudnia pojawiły się dwie grupy…
Nie narzekaj!. Kdo napsal knihu Nie narzekaj!? Autorem je Jon Gordon. Hodnocení, recenze, zajímavosti a informace o knize. ČBDB.cz - Databáze knih.
“Leszek Jażdżewski i kilkoro jego współpracowników, stworzyło w Łodzi #IgrzyskaWolności . Świetna impreza, z rozmachem i oddechem. Wsród gości Donald Tusk i plejada gości, z których wielu mogłem dziś słuchać. I o to chodzi. Nie narzekaj, nie marudź, ale działaj.💪🇵🇱”
Nasz słownik JakSięPisze to miejsce, w którym omawiamy zagadnienia takie jak nie marudź definicja, a także wyjaśniamy szczegółowo jak piszemy nie marudź. Dodatkowo umożliwiamy czytelnikom zadawanie pytań językowych do naszej redakcji - w tym oczywiście tych tyczących się poruszanego tu zagadnienia nie marudź czy niemaródź .
lkVarFz. Czy to co robię, jest dobre dla mnie? Czy zastanawiałeś się kiedyś, na ile udało Ci się spełnić swoje marzenia z dzieciństwa? Jak często mówisz sobie: jestem szczęśliwy, albo że jest mi dobrze w moim życiu? Czy praca, którą wykonuję, daje mi satysfakcję, zapewnia mi godne życie i pozwala mi cieszyć się nim razem z moją Rodziną? Te i podobne pytania, które dotyczą najważniejszych aspektów naszego życia zadajemy sobie niezbyt często. Bardzo rzadko podejmujemy też działania, żeby cokolwiek w swoim życiu zmienić. W większości krajów, postrzegani jesteśmy jako społeczeństwo ubogie, przywykłe do narzekania, walczące o maksimum opieki socjalnej i domagające się jakichś wyimaginowanych, szczególnych praw. Ile razy słyszałeś, że Rząd powinien o mnie zadbać, że wszyscy kradną, że w tym kraju nigdy nie będzie dobrze, itd. Ja słyszę te słowa bardzo często, choć od jakiegoś czasu staram się unikać ludzi, którzy tak mówią. Dlaczego? Bo nic do nich nie dociera. Ludzie ci, nie są ludźmi odpowiedzialnymi. Nie rozumieją i często nie chcą zrozumieć, że to oni sami kreują rzeczywistość, w której żyją. Przywykli do tego, że zawsze obok nich jest Ktoś, kto zrobi coś za nich, że jak będzie czegoś brakowało, to im da, a gdy czegoś nie będą umieli, bądź nie będzie się im chciało, to ich w tym wyręczy. I dotyczy to każdej dziedziny ich życia. Zarówno pracy na etacie, na którą narzekają. Rodziny, dla której nie mają czasu, bo przecież muszą pracować. Dotyczy to też ich zdrowia, o które w ogóle nie dbają. Oczekują, że służba zdrowia i farmaceutyki w cudowny sposób pozbawią ich wszelkich dolegliwości, a jeśli tak się nie stanie, zawsze będą mogli ponarzekać. Choroba brzuszka i główki. Żyjemy w czasach, w których słowo Odpowiedzialność znaczy więcej niż kiedykolwiek dotąd. W szybko zmieniającym się świecie, dobre życie, czy życiowy sukces osiągają tylko Ci ludzie, którzy są całkowicie odpowiedzialni za siebie. Ludzie, którzy zrozumieli, że to kim się staną, zależy tylko od nich samych. Henry Ford powiedział kiedyś „Nigdy nie narzekaj i nigdy się nie tłumacz”. Myślę, że to zdanie powinno stać się naszym hasłem – mottem narodowym. Jeżeli nie podoba ci się twoje obecne życie, to możesz je zmienić. Jeśli jednak nie chcesz nic zmieniać, to je zaakceptuj – nie narzekaj i nie zrzucaj winy na innych. Każdy z nas zna chorobę brzuszka i główki. Ta dolegliwość, to nic innego jak szukanie wymówek dla naszych niepowodzeń, do braku chęci działania. Ta choroba jest fatalna w skutkach dla rozwoju i osiągnięcia życiowego sukcesu. Uniezależnienie się od dorosłych, znajomych, od szefa, od etatu, od małżonka, od służby zdrowia, opieki Państwa, od tych wszystkich ludzi i organizacji, za którymi chowamy nasz lęk przed podjęciem samodzielnego działania, jest najlepszym sposobem, by wziąć życie w swoje ręce. Nic nie jest na zawsze. Dzisiaj już chyba każdy ma świadomość, że nie ma nic na zawsze. Zwłaszcza jeśli chodzi o pracę zawodową, o etat – nigdy dotąd nie był on tak niepewny jak obecnie. Jesteśmy zaledwie trybikiem w machinie, która wymaga od Ciebie wciąż więcej. A kiedy trybik nawali, wymienia się go na inny: młodszy, bardziej wydajny, lepiej posługujący się technologicznymi nowinkami. Nawet jeśli jesteś zdrowy i działasz bezbłędnie, to i tak co jakiś czas machina podlega modernizacji, zmienia się jej zarząd i stajesz się niepotrzebny. Również własna działalność gospodarcza, choćby najlepsza – jakże mocno uzależniona jest od naszych kontrahentów, których kondycja finansowa w ciągu kilku chwil może zmienić się diametralnie i pociągnąć cię w dół. Dlatego też dzisiaj, jak nigdy dotąd w Polsce i w Europie nie było tak dużo ludzi na finansowym i zawodowym zakręcie. Zdecydowana większość ma ogromne długi. Kredyty spłacane są kolejnymi kredytami. Jesteśmy zapracowani po uszy, nie mamy czasu dla siebie dla swoich bliskich. Pikujemy w dół. Można by teraz zadać pytanie. Co jest bardziej przerażające dla takiej osoby – obawa przed komornikiem, czy zmierzenie się z samym sobą? Niestety często również w takich sytuacjach, nie potrafimy przyjąć na siebie odpowiedzialności za sytuację w jakiej się znaleźliśmy. W dalszym ciągu szukamy przyczyn tego co się z nami dzieje, w innych ludziach i okolicznościach. Rozważania na temat odpowiedzialności, która jest obowiązkowa i niezbędna, żeby wykorzystać nasz potencjał, wiąże się z wieloma innymi zagadnieniami, szacunkiem dla samego siebie, wiarą w swoje możliwości, umiejętnością szybkiego reagowania na zmiany, strachem przed porażką i obciążającymi nas doświadczeniami z przeszłości. Na pewno chętnie wrócę do ich omówienia i pokażę nowe możliwości wykorzystania potencjału, który drzemie w każdym z nas. Dlaczego boimy się przejęcia całkowitej odpowiedzialności za swoje życie? Jakie mamy usprawiedliwienie, na to że nie idziemy do przodu, że nie rozwijamy się? Brian Tracy pisał kiedyś, że życie jest ciągiem wyzwań, przeszkód i trudności, które trzeba pokonać. Różnica między zwycięzcami a pokonanymi nie leży w odmienności problemów. Wszyscy je mają, a większość osób ma często o wiele większe problemy niż się nam wydaje. Różnica pomiędzy zwycięzcami a zwyciężonymi, polega na ich reakcji na problem. Jeżeli będziemy skutecznie reagować na wyzwania jakie przed nami stawia życie każdego dnia, będzie znaczyło, że przyjęliśmy odpowiedzialność za nasze życie, że odrzuciliśmy usprawiedliwienia i idziemy do przodu. Te małe, codzienne wyzwania, uczą nas stawiać czoło wyzwaniom wielkim. Jan Paweł II powiedział: Jeśli zatem chciałbyś coś w swoim życiu zmienić – Zrób to. Jeśli nie chcesz – Nie rób, ale zachowaj się tak, jak prawdziwy mężczyzna, czy prawdziwa kobieta – nie narzekaj na trudności codziennego życia. Zaakceptuj je i milcz. .
W poniedziałek Andrzej Malicki dotarł do następnego gnieźnieńskiego fyrtla, czyli na osiedle Tysiąclecia, do Filii nr 2 przy ulicy Staszica. Wiaruchna! Czytelnia wypełniona była prawie po brzegi – uspokajamy, wszystko z zachowaniem reżimu sanitarnego. Na wspólne blubranie przybyła również młodzież (mele i szczuny) z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Gnieźnie, który współpracuje z biblioteką w ramach zajęć edukacyjnych „Weź nie marudź, weź nie pytaj, chodź poczytaj!”. Sznupy wszyscy mieli zadowolone do tego stopnia, że pan Andrzej Malicki został zaproszony przez panią Darię Łebską na dalsze spotkania z młodzieżą wew murach szkoły. Nasz gnieźnieński aktor, krzewiciel gwary, Bolech z Cierpięgów, nie miał łatwego zadania. Zadowolić starsze i młodsze pokolenie jednocześnie to prawdziwa sztuka. Na spotkaniu nie było tym razem szneki ale była wuchta pyrów bez gziku. Był za to, przede wszystkim, dobry humor i spora dawka językowych informacji. Można było dowiedzieć się np.: kim jest pierduśnica, rojber, szczun. Jaka jest różnica między sklepem a składem i co to za danie ślepe ryby, które nie mają nic wspólnego z rybami? A my zapraszamy na dalsze spotkania „Blubramy na Fyrtlu” 21 i 25 października do Filii nr 9 na os. Orła Białego 18 na godz. oraz oraz do naszych wypożyczalni. Tam znajdziecie co najmniej kilka tytułów w gwarze i o gwarze. Spotkania realizujemy w ramach projektu “Laboratorium słowa 2021”. Otrzymały one dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. W październiku gorąco powitamy zainteresowanych grami. Gnieźnieński Klub „Fantasmagoria” poprowadzi obeznanych z tematem jak i niewtajemniczonych w arkana planszowych, karcianych, słownych i innych rodzajów gier towarzyskich. Warsztaty gościły już w bibliotecznej ofercie w ubiegłym roku. Oprócz tytułów, które można było poznać wówczas będzie sporo nowości. W planach między innymi: “Micro Macro. Na tropie zbrodni” czyli laureat nagrody Spiel Des Jahres 2021, “Łąka” – piękny polski tytuł, od autora gry “Domek”, a także jubileuszowa edycja kultowego “7 cudów świata”. Uczestnikom spotkań gwarantujemy doskonałą zabawę w doborowym towarzystwie. Rezerwujcie październikowe wtorki i czwartki – a dokładnie 12, 14, 26 i 28, zawsze o godz. Swój udział należy zgłosić mailowo: piotr_dudek2689@ Spotkania w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. Ależ to były strasznie… fajne zajęcia! I straszne zresztą też! Nie mogło być inaczej, skoro w naszej filii na Winiarach – czyli Filii nr 9 – pojawiły się najprawdziwsze mumie. A to za sprawą dobrze dobranych lektur, między innymi książki Madleny Szeligi i Emilii Dziubak „Horror”. W ramach naszego projektu „Weź nie marudź, weź nie pytaj, chodź poczytaj!” rozmawialiśmy z młodzieżą z Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii w Gnieźnie o pokonywaniu strachu i …wyobraźni. A książki są tu – wiadomo – najlepszym paliwem. Młodzież zastanawiała się, co by było, gdyby marchewki czy ziemniaki miały świadomość i uczucia porównywalne z ludzkimi? Czy nadal obieralibyśmy je ze skóry? Używaliśmy też deszyfratora, żeby odkodować tekst z opowiadania „Mumia”. Literatura grozy okazała się też dobrym pretekstem do dyskusji o tym, gdzie kończy się odwaga, a zaczyna – brawura! Podsumowując (klamrą;)), było strasznie ciekawie! Już ponad rok Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna wraz z Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii realizuje projekt edukacyjny „Weź nie marudź, weź nie pytaj, chodź poczytaj”. Przedsięwzięcie jest szansą na zapoznanie z książką, literaturą i twórczym podejściem do tego tematu młodych podopiecznych gnieźnieńskiego MOS’u. Opiekunem młodzieży w projekcie jest Pani Małgorzata Rakowska. Raz w miesiącu Biblioteka zaprasza do wspólnych zajęć, o różnej tematyce. Dotychczas realizowano spotkania, które brały na warsztat takie zagadnienia jak: komiks, gry językowe, pojęcia związane z językiem, czy twórczość Iwony Chmielewskiej. Tegoroczna edycja gości młodych z MOS’u w osiedlowej bibliotece na Winiarach. Filia nr 9 rozpoczęła cykl spotkań od zajęć dotyczących jednocześnie nieśmiałości i asertywności. Uczestnicy poznali podstawy mowy ciała. Doskonale poradzili sobie z rozpoznaniem emocji przedstawionych za pomocą ilustracji pozycji ciała. Określali stany bezradności, smutku, pewności siebie, obojętności czy nieśmiałości. Kreatywne ćwiczenia pozwoliły odkryć jak różną mamy wyobraźnię, a także jak współpracujemy w trakcie realizacji zadań zespołowych. Liczymy, że dzięki zaproszeniu, młodzi pozbędą się uprzedzeń do literatury, jeśli takie podzielają, i odkryją, dzięki naszym staraniom, zachwycające bogactwo kartkowej kultury. Już wrzesień zatem czas na start naszego projektu realizowanego wraz z Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii. To drugi sezon projektu edukacyjnego “Weź nie marudź, weź nie pytaj, chodź poczytaj”. Pierwsze spotkanie w roku szkolnym 2019/2020 dedykowane było nie książkom, a… grom, dzięki którym uczestniczący w spotkaniu wychowankowie mogli poruszyć wyobraźnię i sprawdzić swoją kreatywność. Przekonywaliśmy ich, dlaczego warto grać w np. w gry językowe. Pokazaliśmy, że: uczą współzawodnictwa, stanowią alternatywę dla TV, komputera i telefonu, uczą zasad fair-play, integrują rodzinę i grupę rówieśniczą, sprzyjają nauce przez zabawę, rozwijają logiczne myślenie, uczą jak być dobrym strategiem i są lekarstwem na nudę. Sporo, prawda? Gry planszowe, językowe, edukacyjne, strategiczne i wszystkie inne, które wymagają czasem od przypadkowej grupy osób, zasiąść przy wspólnym stole, polecamy nie tylko w chłodne, deszczowe popołudnia. To idealny sposób na spędzanie czasu i gimnastykę umysłu. Komiks od lat fascynuje zarówno młodych, jak i tych bardziej zaawansowanych wiekiem. Jest przedmiotem kultu, miłości, rozrywki, czasem wspomnień z lat młodości. Dlatego opowiadanie o komiksie to wspaniała sprawa. Od stycznia wraz z Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna tworzy projekt edukacyjny “Weź nie marudź, weź nie pytaj, chodź poczytaj”. Ostanie spotkanie poświęciliśmy właśnie komiksowi. Oglądaliśmy i czytaliśmy najbardziej popularne i ciekawe tytuły. Udało się nam nawet przeprowadzić mini plebiscyt na najciekawszy, najlepiej zilustrowany i najmniej interesujący komiks spośród tych, które udało się nam poznać bliżej. Na tym nie koniec – uczestnicy spotkania sami mogli przekonać się, jak to jest być twórcą komiksu. I o ile rysowania postaci można wyćwiczyć, o tyle zaskakujący i dowcipny tekst w dymku to już sprawa znacznie poważniejsza. “Kiedy piszesz historię swojego życia, nie pozwól nikomu innemu trzymać pióra”. Nie zamierzamy nikomu wyrywać go z ręki, a jedynie dołożyć starań, by uczestnicy programu edukacyjnego “Weź nie marudź, weź nie pytaj, chodź poczytaj!” potrafili docenić jego wartość. W ramach projektu wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii będą od stycznia rozsmakowywać się w literaturze. Comiesięczne spotkania odbywać się będą w Wypożyczalni dla Dzieci Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna, przy ul. Mieszka I 15. Celem spotkań będzie rozwijanie zainteresowań czytelniczych dzieci i młodzieży, zapoznawanie z biblio-terapeutyczną rolą literatury oraz poznawanie biblioteki jako instytucji użyteczności publicznej. Z dużą starannością będziemy dobierali autorów i tematy naszych spotkań ponieważ oddziałują one na procesy poznawczo-motywacyjne i na zachowania czytelników. Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z polityką plików cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej
Nic, nic nic a teraz posty lecą jeden za drugim. No cóż taka wena. W sumie dawno, pisząc, na nic nie narzekałam. No i dobrze, bo to takie moje postanowienie, nie że będę się uczyła czy coś tam, tylko właśnie ograniczenie narzekania do minimum. O tym chciałam dzisiaj napisać. Po co w ogóle istnieje narzekanie i kto najczęściej narzeka ? Nie wiem, kto to wymyślił, zdecydowanie nie było to najlepsze odkrycie w dziejach ludzkości. Jak dla mnie narzekanie jest jedynie marnowaniem czasu. Idealne dla ludzi, którzy nie mają nic ambitniejszego do zrobienia. Po co zająć się czymś konstruktywnym, jak można usiąść, poużalać się nad swoim "tragicznym" życiem, zdenerwować ludzi dookoła siebie. No po co ? A właśnie po to, żeby mieć z czego czerpać szczęście, mieć powody do radości każdego dnia. Nie narzekaj, tylko działaj, zrób coś ze sobą i swoim życiem doceniaj to co masz, póki możesz i ile tylko możesz. Porównania "naszego świata" (w końcu Świat jest jeden) do chociażby realiów panujących w biednych afrykańskich państewkach, wydaje mi się nie na miejscu. Nie ten temat, czas i pora. Powodów do uświadomienia sobie jakie szczęście mamy żyjąc tutaj (każdy ma na Świecie swoje "tutaj") jest cała masa. Tyle tylko, że nie potrafimy, albo nawet nie chcemy ich dostrzec. Po co mieć wielką grupę "znajomych" na facebooku, skoro można mieć kilku, może jednego, zaufanego co mieć modne hobby, które znudzi się szybciej niż się pojawiło, jeśli można mieć indywidualne, niepowtarzalne zainteresowania, za które ludzie będą Cię podziwiać. Po co podążać za tłumem, skoro można być po prostu sobą. Nieprawdą jest, że życie Ciebie nie jest, że inni ludzie się na Tobie mszczą. Nieprawdą jest, że nie liczy się to jak się starasz. Nieprawdą jest, to że Twoja dobroć pozostaje niezauważona. Przyjdzie czas i miejsce, w którym wszystko zostanie docenione. Z doświadczenia wiem, że dobre uczynki wracają, często w podwojoną siłą. Takie gadanie tylko? Wcale nie. Sama prawda. Wszystko na początku irytuje. Starasz się, wykazujesz maksimum zaangażowana, a wszystko ginie bez echa. Każdy, w takiej sytuacji, by się zdenerwował, nic nowego. Trzeba okazać trochę cierpliwości i samozaparcia. To już kolejny cel do postawienia sobie w życiu. I na tym to wszystko polega. Żeby nie wymagać od siebie zbyt wiele. Żeby nie dawać sobie przyzwolenia na narzekanie nawet w najtrudniejszych sytuacjach, co jeszcze, żeby nie prowokować do tego siebie, ani innych. Co może pomóc w zaprzestaniu narzekania? Stawianie drobnych celów, do których prowadzą drobne kroczki, takich, które jesteśmy w stanie szybko osiągnąć i większe jest prawdopodobieństwo sukcesu, niż porażki i kolejnego narzekania. Dopiero tymi mały kroczkami dochodzimy do jakiegoś tam konkretnego, dalekiego celu. "Będę, wykonywała takie i takie ćwiczenia tyle razy w tygodniu, do tego odpowiednia dieta" "Poprawię oceny ze wszystkich przedmiotów, pozaliczam wszystkie zaległe sprawdziany" Akurat. Już to widzę, prędzej bym zjadła kolejną porcję tostów i obejrzała kolejny serial. Masz tyle motywacji żeby to wszystko na raz wykonać ? Serdecznie zazdroszczę, serio. Osobiście wolę sobie obiecać, że na początek po prostu zacznę ćwiczyć, nie ważne jak i ile. Liczą się chęci, wbicie się w rytm, a później można pomyśleć o dokładnie rozplanowanym treningu. To samo dotyczy nauki. Nie wszystko na raz. Po kolei jeden przedmiot za drugim, bo inaczej w nieodpowiednim czasie zorientujesz się, że chyba nie dasz rady i nie poprawisz nic, a ucząc się po kolei jesteś w stanie nadrobić materiał z połowy zaliczeń, a może nawet ze wszystkiego. Nie narzekaj, tylko działaj, nie dla opinii, nie dla innych ludzi, w pierwszej kolejności dla samego siebie. Łatwiej zadowolić siebie, znając swoje dotychczasowe osiągnięcia i możliwości, niż osoby, które nie mają pojęcia o Twoim życiu. Jak to wygląda u mnie ? Całkiem dobrze ;) Staram się nie narzekać, a przynajmniej ograniczyć to do minimum. Ćwiczę od wakacji, nie powiedziałabym, że systematycznie, ale jak najczęściej, a efekty niedługo będą widoczne. W moim przypadku zmęczenie fizyczne = odprężenie psychiczne + poprawa humoru, więc są same plusy. Zabrałam się za książki (nie podręczniki ^^), co jest moim małym sukcesem, a nie licząc lektur dawno nic nie czytałam. Do tego zdecydowana dawka pozytywnego nastawienia, myślenia i dzieje się dobrze ;) Taka sobie ja z mą poduszko-owcą ^^
Więcej wierszy na temat: Życie « poprzedni następny » Czemu narzekasz człeku małej wiary? Boisz się, że zabierze ci los co dał? I z myślami toczysz dziś swary, o zbyt ciężkie życie i zbyt lekki trzos. I zgodzić się nie chcesz na puste serce, lecz czym je zapełniasz? Goryczą. Dostałeś coś - rozum, oczy, dwie ręce, a w szablon zamieniasz swe życie. Lamentem się nie da przywołać szczęścia. Może być obok, lecz cię minie. Jak chcesz zauważyć jego nadejście, gdy bystrość twych oczu łzą płynie? Zapytasz - na co się zdają cierpienia? - Dostrzeżesz dobra słoneczną twarz. Chcesz, by spełniły się twoje marzenia? Najpierw podziękuj, za to co masz. Dodano: 2007-10-24 00:06:13 Ten wiersz przeczytano 1417 razy Oddanych głosów: 24 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Firma bez ZUS, obsługa księgowo-prawna, 50 biur do pracy, pieniądze na start, społeczność 2 tys. takich, jak ty – od 150 zł miesięcznie – kuszą Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Krakowski należy do ścisłej czołówki. Przeważa opinia, że szkoły w Polsce kształcą młodych sobie a muzom, bez większego związku z potrzebami rynku pracy. Według ostatnich danych, tylko co piąty młody Polak przed trzydziestką pracuje w zawodzie ściśle związanym z kierunkiem ukończonych że mamy ponad 450 szkół wyższych (czyli więcej niż Niemcy), większość z nich nie przygotowuje do pracy, ani tym bardziej do prowadzenia biznesu. Aż 93 proc. młodych przedsiębiorców przepytanych przez autorów raportu „25 lat wolności oczami ludzi biznesu”, uznało, że uczelnie nie przygotowują do prowadzenia firmy.– Podczas transformacji gospodarczej szkolnictwo poszło swoją drogą, uczelnie swoją, urzędy pracy swoją, pracodawcy i ich organizacje – jeszcze inną. A przecież wszystkie te systemy powinny tworzyć spójną całość, sprawną machinę, zapewniającą miejsca pracy, wzrost gospodarczy, nowe technologie – mówi Stanisław Sorys, wicemarszałek województwa małopolskiego, podczas debaty zorganizowanej przez Wojewódzki Urząd Pracy w Marcińska, wiceminister pracy i polityki społecznej, która również wzięła udział w debacie, dostrzega problem niedopasowania systemu edukacji do potrzeb rynku, ale – jest jej opinii, nasz region staje się miejscem bliskiej i owocnej współpracy między szkołami, uczelniami, podmiotami gospodarczymi i samorządami. Efektem jest spadek bezrobocia młodych. Nadal jednak utrzymuje się ono na poziomie wyższym od średniej w Unii – obok zmian w szkolnictwie oraz programów wsparcia – może być pobudzanie i rozwijanie przedsiębiorczości młodzieży. Ogromne sukcesy na tym polu notują Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Dzięki nim w murach dziesięciu uczelni, najbardziej przyjaznych młodemu biznesowi, wypączkowało ponad 5 tysięcy nowych firm. I niemal każdego dnia rodzą się kolejne, a wspólnie tworzą już największą w Europie sieć startupów.– To jest dla nich najlepszy czas! Jeszcze nigdy nie mieliśmy tylu dobrych projektów na castingach. Możecie się spodziewać przełomowych produktów, które niedługo zrewolucjonizują świat! – cieszy się współzałożyciel i prezes AIP Jacek Aleksandrowicz. I zaprasza młodych z pomysłami „po 100 tys. zł na rozwój”.Na stronie krakowskiego AIP pojawiła się właśnie informacja o ogólnopolskim konkursie „Odkrycie Rynku 2015”, organizowanym przez Niezależne Zrzeszenie Studentów. „Celem jest wyróżnienie najlepszych studenckich startupów ostatnich lat. Zwycięzcy konkursu mają szansę na zwiększenie rozpo-znawalności marki w ramach współpracy z ogólnopolskimi patronami medialnymi oraz zdobycie finansowania aż do 500 000 zł! Zapisy trwają do 22 lutego” – styczniu Inkubatory uczciły 10. rocznicę swej działalności wręczeniem nagród Startup Friendly. Tytuły i statuetki powędrowały do uczelni, które – zdaniem startupowców – najsilniej sprzyjają samodzielności młodych, tworzeniu przez nich firm, stawiają nie tylko na teorię, ale i na praktykę.– Postanowiliśmy je nagrodzić i wyeksponować, żeby mogły stanowić inspirację dla innych. Startupy to ważny obszar polskiej gospodarki, więc przyczyniając się do rozwoju sceny startupowej, uczelnie te przyczyniają się również do rozwoju kraju – tłumaczy Jacek dziesiątce wyróżnionych uczelni znalazły się te, które mogą się poszczycić największą liczbą powstałych start-upów, wysokim poziomem ich innowacyjności oraz pozyskanymi inwestycjami. Obok trzech uczelni warszawskich (SGH, SGGW i Politechniki) nagrodę otrzymał krakowski Uniwersytet Ekonomiczny, w którym zrodziło się ponad dziewięćset ramach AIP twórcy startupów otrzymują pomoc prawną i księgową, możliwość korzystania z biur i komputerów; w Krakowie są dostępne: na UEK, UR, UPJPII oraz Akademii Frycza-Modrzewskiego i WSE Tischnera).Do tego: szkolenia z ekspertami i wytrawnymi praktykami biznesu. AIP wystawiają faktury, płacą podatki i ZUS. Twórcy firm mogą się skupić na rozwijaniu biznesu i pozyskiwaniu Dziennik PolskiPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
już nie marudź człowieku nie narzekaj